Aktualności

10 rad dla rodziców uczniów

Bycie rodzicem dziecka, które rozpoczęło karierę szkolną, to prawdziwe wyzwanie. Rozpoczyna się w ten sposób kalejdoskop sukcesów i porażek, pojawia się wiele emocji, nowych wyzwań, zarówno tych szkolnych, jak też towarzyskich. Nasze dziecko wkracza w świat wyzwań, obowiązków, powinności, a przede wszystkim intensywnej nauki.
Ważne, żeby być blisko swojego dziecka, znać je, akceptować i rozumieć, ale… granica między wsparciem dziecka a wyręczaniem go jest bardzo płynna. Nie jest prostym zadaniem znalezienie równowagi pomiędzy pomaganiem dziecku a rozwijaniem jego samodzielności. Jak wymagać od dziecka, ale jednocześnie nie przeciążać go nadmiernie? Często pod wpływem rodzicielskiej miłości łatwo możemy popełnić błędy, nadmiernie ochraniać, wyręczać lub nadmiernie wymagać, a przez to zamiast pomagać dziecku w jego funkcjonowaniu w szkole, będziemy tylko ten proces utrudniać.
Oto kilka praktycznych rad, która mogą ułatwić nam bycie rodzicem ucznia:
1. Ustalcie harmonogram dnia i zasady panujące w domu. Dziecko potrzebuje granic, jasno określonych reguł – to daje mu poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Dobrze, jeśli dziecko ma w nas rodzica, a nie kolegę czy koleżankę. Kolegów ma w szkole czy na podwórku, a w domu powinno mieć rodzica, który zadba zarówno o posiłki, czas na odrabianie lekcji, jak i rozrywkę. Reguły zmniejszają chaos, w którym nikt z nas nie chce funkcjonować.
2. Rozmawiaj z dzieckiem, o tym, co wydarzyło się w szkole, ale i jego uczuciach. Bądź blisko, ale nie wypytuj nadmiernie, nie przesłuchuj po każdym dniu w szkole. Czasem dziecko może mieć swoje sprawy, o których nie chce nam powiedzieć lub konflikty, które chce samo rozwiązać. Uszanujmy to, bądźmy blisko, żeby w każdej chwili mogło się do nas zwrócić, ale nie narzucajmy się nadmiernie, szanujmy jego tajemnice.
3. Warto rozwijać u dzieci motywację wewnętrzną, a więc zachęcać do nauki, nie ze względu na oceny i pochwały, ale po to żeby rozwijać się i zdobywać wiedzę o świecie. Warto pokazywać dziecku ciekawe miejsca, zwiedzać, uczyć poprzez doświadczenia. Taka postawa zdecydowanie zaprocentuje w przyszłości w sprawie wyboru szkoły, studiów, kształtowania swojej kariery, ale też akceptacji swoich porażek.
4. Ucząc odpowiedzialności, warto zacząć od drobnych obowiązków i zaakceptować to, że początkowo pewne sprawy nie zostaną załatwione idealnie – pierwsze próby są zawsze trudne, ale nie zniechęcajmy się, pozwólmy dziecku „przewrócić się żeby nauczyło się chodzić”.
5. Uważaj na to, co mówisz w domu na temat szkoły, nauczycieli i innych uczniów. Nawet pozornie nieistotne z naszej perspektywy uwagi, mogą mieć wpływ na postawę dziecka. Nie podważajmy autorytetu nauczycieli, nie krytykujmy. Dziecku będzie łatwiej zaakceptować reguły obowiązujące w szkole, jeśli będzie wiedziało, że jego rodzice również je akceptują.
6. Pozwól dziecku samodzielnie kształtować relacje z kolegami i koleżankami w klasie. To ważne, żeby samo nauczyło się rozwiązywać konflikty i zawierać przyjaźnie. Jeśli nie otrzymało zaproszenia na urodziny kolegi, nie oburzaj się i nie komentuj. Nikt nie ma prawa stosować przemocy wobec naszego dziecka, ale też nie każdy musi je lubić. Jakkolwiek ciężko nam to przyjąć, musimy to uszanować. Wspieraj dziecko, ale nie wyręczaj, nie załatwiaj za niego jego spraw. Ucz właściwych postaw wobec ludzi i akceptacji.
7. Chwal często, ale mądrze. Ciesz się z wysiłku, nie tylko z efektu końcowego, ale warto zdobyć się też na szczerość i konstruktywną krytykę. Dziecko będzie nam wierzyć, jeśli nie będzie widzieć w nas tylko „wiecznego pochlebcy”, chwalącego wszystko co zrobi. Krytykujmy zawsze zachowanie, a nie człowieka, mówmy „nie podoba mi się, że zapomniałeś o pracy domowej”, a nie „jesteś zapominalski”. Różnica wydaje się niewielka, ale dla dziecka znacząca!
8. Ważna jest współpraca nauczycieli i rodziców. Regularnie pojawiaj się na spotkaniach z rodzicami, rozmawiaj z wychowawcą, przekazuj ważne informacje, ale też uważnie słuchaj. Być może dziecko w szkole zachowuje się zupełnie inaczej niż w domu, dlatego nawet zaskakujące dla nas uwagi nauczycieli, mogą być słuszne. Przyjmij je i przemyśl, nie odrzucaj od razu. Ważna jest szczerość i wzajemne zaufanie, wiara w to, że zarówno nauczycielowi, jak też rodzicowi leży na sercu przede wszystkim dobro dziecka.
9. Wspieraj zainteresowania dziecka, ale nie przeciążaj go. Jeśli dziecko bardzo lubi np. taniec czy koszykówkę oczywiście należy pomóc mu tę pasję rozwijać. Ale jeśli dziecko nie dysponuje zupełnie wolnym czasem jeżdżąc z basenu na konie, z koni na tenisa itp., to warto na chwilę zatrzymać się i zastanowić, czy zajęć nie jest za dużo. Czy dziecko robi to na pewno dla siebie, czy może spełnia nasze oczekiwania, może chce nas zadowolić, chce nam dać „dziecko idealne”? Nie każdemu potrzeba wielu aktywności, przyglądajmy się swojemu dziecku, słuchajmy, szanujmy jego zdanie w tej kwestii.
10. Najważniejsza jest bliskość z naszym dzieckiem, zrozumienie go i akceptacja. Jeśli będziemy blisko, będziemy wiedzieć więcej. Dziecko przegląda się w naszych oczach, chce nas zadowolić, nie chce sprawić nam zawodu. Zapewniajmy, że kochamy je zawsze i pomimo wszystko, takie jakie jest.

Agnieszka Gurzyńska – psycholog