Poradnia w szkole

Rok szkolny 2016/2017

Czerwiec

Maj

Kwiecień

Marzec

Luty

Styczeń

Grudzień

Listopad

Październik

Wrzesień

Rok szkolny 2015/2016

Czerwiec

Maj

Kwiecień

Marzec

Luty

Styczeń

Grudzień

Listopad

Październik

Wrzesień

Rok szkolny 2014/2015

Wakacje 2015




Czerwiec

Maj

Kwiecień

Marzec

Luty

Styczeń

Grudzień

Listopad

Październik

Wrzesień

Rok szkolny 2013/2014

Wakacje 2014

Czerwiec

Maj

Kwiecień

Marzec

Luty

Styczeń

Grudzień

Listopad

Październik

Wrzesień

Rok szkolny 2012/2013

Wakacje 2013

Czerwiec

Maj

Kwiecień

Marzec

Szumiący wierszyk

W czerwcu w Gdańskiej Autonomicznej Szkole Podstawowej przeprowadziłyśmy rodzinny konkurs logopedyczny. Zadaniem uczestników było napisanie najciekawszego wiersza, w którym znajdzie się dużo wyrazów z głoskami „sz”, „ż/rz”, „cz”, „dż”. Konkurs cieszył się ogromnym powodzeniem. Wyłoniłyśmy trzy nagrody główne oraz sześć wyróżnień. Poniżej znajdują się trzy zwycięskie teksty.

Czerwiec 2017, Anna Korwel – logopeda, pedagog, Małgorzata Kostecka – logopeda


Szeroką rzeką w dżdżysty wieczór,
Którą tubylcy „Żółtą” zwą,
płynęła dżonką dżdżownica Czesia,
z całą szaloną rodzinką swą.

Nagle poczuli dżonki drżenie
Żagle szarpnęły masztu słup,
żeglarze pojęli duże zagrożenie
I chcieli uniknąć strasznego “chlup”.

Wtem, gdy nadeszła szalona fala
I w dżonce żartów przyszedł już kres
Odważna Czesia krzyknęła: “Zala”
I na rzeki brzegu czekał już pies.

Czworonóg spojrzał na dżonkę poważnie,
Nabrał powietrza w czesane boki,
- nic się nie bójcie robaczki małe,
przecież macie ubrane kapoki.

Rzeka - choć „Żółta“- pogodna nie była
i wkrótce nad nią zapaść miał zmrok,
a dżdżownic małych rodzinka przemiła
wrażeń czystych miała na rok.
(Maciej Wajer, kl. 0)


Stolarz Szczepan z miasta Pszczyny
Giął brzeszczotem pień leszczyny
Chociaż brzeszczot był jak brzytwa
To z wysiłku kość mu strzykła

Krzyżem leżał trzy godziny
Stolarz Szczepan z miasta Pszczyny
Za swe wobec drzewa grzechy
Pozostaną mu orzechy
(Zosia Kraińska - II c z dziadkiem)


* * *
Szczwany szczupak płynął żwawo
Szczerząc zębów paszczę pełną.
Cieszył się złoczyńcy sławą,
Zdobycz chwycić chciał kolejną.

Coś szarpnęło nagle z siłą,
Żyłka ciągnie go po piachu,
Dotąd pyszny książę nurtu,
Szczupak teraz drży ze strachu.

Na szczeżuję! - szczupak szepnął,
któż na szczątki moje czyha?!
rozpaczliwie płetwą trzepnął,
w rześkim lufcie ledwo dycha.

Czcze rozpacze , próżne żale,
szczęście dla szczupaka zgasło...
Na kolację go zjedzono,
a do tego szczaw i masło.
(Marianka Szczucka - II a z rodziną)

 

Nagrody, które otrzymali uczestnicy konkursu:

GASP2017czerwiec